—  65  —

całemi płatami. Darnina jest jednym z najlepszych gatunków odzieży, lecz powinna być szczelnie dopasowana na szwach, ubita, a później przycięta równo łopatą przez strzelca, klęczącego na przedpiersiu.

2) Worki ziemne. Odzież z worków ziemnych dla obsady rowów jest bardzo bezpieczna i łatwo da się zakładać; ze względu na koszt samych worków używa się ich jedynie dla szyb­kiego naprawiania wyłomów, dla budowania strzelnic, oraz jako warstwy ochronnej (np. dla schronów) przy budowie pośpiesznej. Używa się ich także przy budowie poprzecznic, pominiętych przy kopaniu rowów. Są w użyciu przeważnie worki z tkaniny papie­rowej wymiarów 0,65 m. x 0,33 m., lub 0,60 m. x 0,42 m., za­opatrzone w sznurek. Pojemność worków 0,017 m.3, waga peł­nych worków 25 kg., wymiar ubitych worków: 0,15 m. wysokości, 0,25 m. szerokości, 0,50 m. długości. Na 1 m.2 zużywa się 23 do 24 worków. Dla pierwszej warstwy należy wykopać rowek posadowy głębokości 7 cm., szerokości 50 cm.

Worki należy układać naprzemian: wzdłuż i wpoprzek, skie­rowując otwory zawiązane wgłąb i bacząc, żeby połączenia jednej warstwy nie wypadały nad i pod połączeniami w sąsiednich war­stwach. Przed użyciem należy pełnym workom nadać kształt płaski.

3) Kosze szańcowe są to cylindry bez dna utworzone przez oplecenie witkami 7 kołków, długości 1 m., rozmieszczo­nych na okręgu o średnicy 0,60 m. Kosze zaplata się do wyso­kości 0,80 m. Jeden kosz waży 18—22 kg.

Kosze napełnia się ziemią i układając, nachyla się ukośnie.

Dla plecenia koszy szańcowych wyznacza się partje po 2-ch ludzi, zaopatrzonych w nóż do faszyny, młotek drewniany, sznurek długości 0.25 m. (promień kosza), obcęgi i nożyce do cięcia drutu.

Na początku roboty zakreśla się na ziemi koło o promieniu 0,25 m. i wbija się na obwodzie jego w równych odległościach 7 kołków. Każdy z robotników bierze duże witki, zakłada je grub-szemi końcami do wewnątrz za kołek i oplata w ten sposób, by dwie sąsiednie witki wzajemnie obejmowały każdy kołek, przy­czem między kołkami przeplata się jedną witkę dokoła drugiej.

Wszelkie wystające na zewnątrz końce należy obciąć, wy­stające na wewnątrz można zostawić. O ile witka się kończy, okręca się jej cienki koniec dokoła grubszego nowej witki. Dwóch ludzi może wypleść 1 kosz w przeciągu 45 min. (rys. 106 i 107).

Koszy używa się przy budowie rowów nasypowych (rys. 108).

4) Chróst do odzieży znalazł największe zastosowanie pod postacią płotu, pleciaku i wałków faszynowych.

Do odziewania p1eciakiem zabija się kołki długości 1,80 m. średnicy 8 cm. w grubszym końcu, w odległości 0,35 m. jeden od drugiego; zaplata się chróstem uprzednio moczonym w ciągu kilku godzin, o ile nie jest on dość giętki. Końce zasadza się w ten sposób by nie wystawały, następnie kotwuje się każdy kołek, wykopując rowek dla drutu i zabijając ukośnie krótki ko-


—  66  —

łek służący jako kotew, w gruncie bezwzględnie rodzimym na odle­głości 1,50 m. od pleciaku. Drut powinien być naprężony, co dokonywuje się za pomocą kołka skręcającego.

Do odziania ściany wy­sokości 1,40 m. długości 20 m. trzeba 2 m.3 chróstu, 125 m. b. żerdzi i około 50 m. drutu gładkiego. (rys 109).

Rys. 106.
Rys. 107.

Rys. 108.

5) Płoty są to 2 m. odcinki pleciaku wagi 15 - 20 kg.; przygotowane zawczasu przynosi się na miejsce (2 ludzi niesie 1 odcinek). Kotwowanie odbywa się jak powyżej. (rys. 110, 111). Do zakładania płotów wyznacza się partję z 2 ludzi zaopatrzonych w 1 nóż do faszyny oraz 1 młotek drewniany. Materjał potrzebny na jeden odcinek: 6 kołków, 8 krę-paków, wiązka chróstu. Czas potrzebny na wykonanie: 1 go­dzina. Naprzód zabija się kołki w równej linji co 35 cm. na głębokość 15 cm. Plecenie dokonywa się podobnie jak przy koszach szańcowych. Pozostające końce witek obcina się, zostawiając 5 — 6 z każdej strony, które okręca się dokoła kołków, jak i przy koszach; w przerwach między kołkami używa się wici lub drutów dla wzmocnienia i przymocowania witek do kołków.


—  67  —

Rys. 109.

Rys. 110.

Rys. 111.


—  68  —

6) Najprostszem i zarazem najtrwalszem będzie odziewanie poprostu gałęziami. Nie są one przeplecione dokoła kołków, jak w pleciaku, lecz całkowicie znajdują się za kołkami, które je przyciskają do ścian. Zależnie od spoistości gruntu zasadza się gałęzie gęściej lub rzadziej, (rys. 112).

7) Faszyna — są to wałki średnicy około 25 cm. utworzo­ne z witek, związanych w kilku miejscach przewiązką. Rozróżnia się następujące rodzaje faszyn:

Rys. 112.

a) Faszyna zwykła (rys. 113) są to wałki o jednakowej średnicy (25 cm.), długości do 2,50 m., choć mogą być i dłuższe w miarę potrzeby; powstają one przez układanie witek naprzemian grubszemi i cieńszemi końcami. Przy wiązaniu dłuższych wałków należy je stopniowo przedłużać nowemi witkami. Wałki długoś­ci 2,50 m. ważą od 16 do 20 kg. Faszyna ta ma najszersze zastosowanie w fortyfikacji polowej, używa się jej przy odziewaniu części narażonych specjalnie na uderzenia (stopnie w rowach strzel. zjazdy z mostów i t. p.) dla odziewania ścian, jako dren przy systemie od­wadniania, jako materjału dla warstwy ochronnej schronów, wreszcie, jako odzieży nasypów przy wszelkich robotach drogowych i wodnych.

Rys. 113.

Dla wiązania wałków faszynowych wyznacza się partję z 2-ch ludzi z piłą i toporkiem. O ile używa się do krępowania nie wici, lecz drutu, jako przewiązek faszynowych, potrzebne są również nożyce do drutu. Materjał potrzebny na jeden wałek faszynowy: 8 kołków dla budowy ławy faszynowej, która posłuży za warsztat. Czas potrzebny na wykonanie — 20 min. Wybrane witki układa się na ławie dla otrzymania grubości nieco większej nad 0,25 m.; taki wałek ściska się krępakiem w kilku miejscach i związuje na stałe przewiązka faszynową (rys. 114 i 115).


—  69  —

b) Faszyna miotlasta: są to wałki o niejednakowej gru­bości, utworzone przez układanie witek stale w jednym kierunku. Długość wałków zależy od długości witek. Faszyna miotlasta ma szczególne zastosowanie przy odziewaniu szkarp większych objektów: np. grobli, nasypów drogowych i t. p. (patrz rys. 260). Sposób sporządzania tych faszyn taki sam jak przy faszynach zwykłych.

Rys. 114.

Rys. 115.

c) Faszyna wodna: różni się tem od powyższych, że w czasie roboty umieszcza się wewnątrz wałków kamienie, które nie pozwalają faszynie, znajdującej się pod wodą, wypływać na powierzchnię. Ma ona zastosowanie do robót podwodnych i przy zalewach.

d) Faszyna pułapowa: specjal­nego zastosowania w fortyfikacji nie posiada; używa się przy budowie pułapów.

8) Nadzwyczaj mało czasu wymaga odziewanie deskami, ma jednak tę wadę, iż deski są materjałem cennym, po-zatem posiadają wady wszystkich materjałów twardych (odłamki, barykadowanie); używa się przeto de­sek albo dla najniższego, a więc najmniej narażonego pasa ściany rowu do 0,50 m., albo częściej dla odziewania stopnia strzeleckiego; używa się też desek, gdy posiadamy ich zapas, jako ściółek na dnie rowów.

Przy odziewaniu zasadza się deski za kołki rozmieszczone co 0,50 m., zakotwowane w rodzimej ziemi na 1,50 m.

PRZESZKODY.

36. CHARAKTER OGÓLNY PRZESZKÓD.

Fortyfikacja ma za zadanie stawiać przeciwnikowi przeszkodę w jego natarciu; wypełniają to specjalne elementy fortyfikacji, t. zw. przeszkody. Muszą one uwzględniać oczywiście wszystkie wymagania fortyfikacji, a więc, poza przeszkodą, w pierwszym rzędzie flankowanie i obserwację. Narys ich powinien tak być wybrany, żeby zatrzymywał możliwie długo przeciwnika w pasie naj-


—  70  —

bardziej narażonym na ogień flankujący: w ten sposób przeszkody są środkiem na zwiększenie skuteczności ognia. Muszą jednak być tak zaprojektowane i wykonane, żeby możliwie uszły obserwacji przeciwnika, żeby dostrzeżone przezeń nie zdradziły tern samem całej idei obrony i żeby były pod ciągłą własną obserwacją.

Oto główne wytyczne, które posłużą do ustalenia krótkiej teorji przeszkód.

Przeszkody są ściśle związane z ogniem i aczkolwiek linja rowów strzeleckich nie jest ciągłą, nie mniej przeszkody, jak i obrona ogniowa, powinny pokryć front na całej jego długości. Najmniejszy nawet odcinek frontu, choć nie zabudowany rowami strzeleckiemi powinien być przeszyty ogniem flankującym. Każdy kierunek ognia flankującego powinien mieć swoją przeszkodę i naodwrót, zasadniczo nie powinno być nieflankowego odcinka przeszkód. W ten sposób przeszkody utworzą linję łamaną o wybitnie zarysowanych kątach, która będzie biec o 20—30 cm. od kierunku strzału, w ten sposób, że cały kilkumetrowy pas przed nią musi być skutecznie ostrzelany. W tym celu oddzielne boki nie powinny być dłuższe od 300 m. i nie powinny przechodzić przez martwe pola. W pierwszym rzędzie, jako przeszkodę, wykorzystuje się wszelkiego rodzaju przeszkody naturalne (bagna, rzeki); to oczywiście nie wystarcza i należy przystąpić do zakła­dania przeszkód sztucznych; są to: sieć z drutu, zasieki, zalewy i inne.

Zasadniczo tylko zalewy i fugasy mogą się obyć bez flankowania; co się tyczy reszty przeszkód to większą uwagę zwraca się na ich dokładne ostrzelanie niż na trwałość i moc budowy. W pierwszych chwilach w zupełności może powstrzymać przeciwnika front składający się ze stanowisk dla k. m. i prawidłowo założonych przeszkód i dopiero systematycznie prowadzone oblężenie frontu, czyli t. zw. walka pozycyjna wyłoni potrzebę rowów strzeleckich, łącznikowych i schronów. Jak ważne są przeszkody, wskazuje fakt, że żadnego planowego ataku nie powinno się rozwijać o ile niema pewności, że przeszkody są zniszczone.

W związku z podziałem taktycznym całego systemu rowów, dzieli się również system przeszkód na odcinki taktyczne.

Przeszkody o tyle odgrywają rolę, o ile przeciwnik natknie się na nie niespodzianie; korzystając z powstałego zamieszania, karabiny maszynowe rozstrzeliwują go. W tym celu należy prze­szkody uniewidocznić dla obserwacji przeciwnika, Miejsce dla przeszkód wybiera się w ten sposób, by je ukryć za nierównościami terenu (rys. 116).

Zamiast przeszkód wąskich a gęstych, lepiej jest stosować kilka pasów rzadkich przeszkód. Powinno się zakładać 2 do 3 pa­sów o szerokości 6—10 m., odległych od siebie o 10 m. O ile warunki nie pozwalają na tak szerokie rozrzucenie przeszkód, ograniczamy się wówczas do jednego pasa szerokości 15—20 m. Ze względu na nadzwyczaj wysoką cenę materjału, dążyć będziemy do minimum, t. j. do 2-ch pasów 6 m. szerokości.


—  71  —

Na froncie zachodnim był stosowany dla przeszkód narys o zębach piły (rys. 117) i sinusoidalny (linja Hindenburga).

Ich zaleta: wymagają znacznie większej ilości pocisków arty­lerji dla zniszczenia; ich wada — utrudnione flankowanie.

Każdy z pasów powinien być oddzielnie flankowany i wówczas nie są one wzajemnie równoległe. W braku kierunków flanko­wania prowadzi się je równolegle (rys. 118).

Rys. 116.

Odległość przeszkód (wewnętrznego pasa) od rowów waha się między 25 a 100 m. Granica minimalna określa się tern, by przeciwnik nie mógł z poza przeszkód obrzucać rowu strzeleckie­go granatami ręcznemi oraz, żeby jeden i ten sam pocisk nie niszczył jednocześnie rowu i przeszkód. Granica maksymalna jest ustanowiona zdolnością obserwacji własnej. Można tę odległość zwiększyć, wysuwając jednakże specjalne stanowiska czujek dla obserwacji w nocy i w czasie mgły (rys. 119).

Rys. 117.

Przy projektowa­niu należy pamiętać, że odległość skutecznego ognia jest 600 m.

W celu ułatwienia własnej obserwacji na­leży oddawać pierwszeń­stwo przeszkodom prze­zroczystym, jak np.: sieć drutu kolczastego w przeciwieństwie do gęstych i nieprzejrzystych zasiek. Nie należy, dla powyższych powodów nadużywać pasów po­przecznych, mających za zadanie utrudnić rozprzestrzenianie się wzdłuż przeciwnika, który przerwał się przez jeden pas przeszkód.

Przeszkody powinny być nadzwyczaj starannie ukryte przed obserwacją przeciwnika; należy tu wykorzystać nierówności tere­nu i roślinność, pamiętając ciągle, że lepsze są niskie przeszkody, a szerokie i ukryte w trawie, niż wysokie, a demaskujące się; przy­tem wysokie przeszkody utrudniają własne strzelanie i dają cie­nie wybitnie odcinające się na aerofotografji. Maskowanie musi być przedewszystkiem logiczne, dlatego też w wielu wypadkach


—  72  —

Rys. 118.


—  73  —

proste zastanowienie się podyktuje sposób maskowania przeszkód i wskaże rażące błędy (np. unikanie białych brzozowych kołków lub też odartych z kory i t. p.).

Licząc się z ewentualnem przeciwuderzeniem, należy poro­bić przejścia w przeszkodach, mniej więcej co 50 m. (rys. 120).

Rys. 119.

Przejścia te będą również granicami odcinków w okresie roboty, a po robocie — dla nadzoru, gdyż przeszkody wymagają nieustannej opieki.

Na wypadek przerwania przeszkód lub dla zatarasowania przejść, powinny znajdować się zawsze w pobliżu przeszkody pod­ręczne.

Rys. 120.

Ogień k. m. niszczy własne przeszkody, to też przed stano­wiskami k. m. należy budować mocne przeszkody.

Zakładanie przeszkód powinno odbywać się w ten sposób, żeby one w każdej chwili przedstawiały wartość bojową; należy


—  74  —

wobec tego zakładać je odrazu na całej długości frontu i następnie rozszerzać, robotnicy powinni być odgrodzeni od nieprzyjaciela już założonemi wcześniej normalnemi lub tymczasowemi przesz­kodami.

Przeszkody bywają naturalne (bagna, rzeki, przyczem za każdym razem należy bacznie rozważyć, czy dana rzeka lub bag­no jest rzeczywiście przeszkodą i w jakim stopniu) i sztuczne. Te ostatnie dzielą się na stałe (np. zasieki, sieć z drutu), podręcz­ne (kozły, jeże), składane (np. sieć Bruna) i pomocnicze (np. fu­gasy, przeszkody elektryczne), które uzupełniają system przeszkód stałych lub naturalnych.

Niezależnie od powyższych należy rozpatrzeć przeszkody przeciwczołgowe oraz zalewy.

37. ZASIEKI.

Należy je stosować wówczas, gdy jest materjał drzewny w obfitości w pobliżu, a więc najczęściej przy fortyfikowaniu lasów i wsi. Używa się ich dla zapełnienia martwych pól (wąwozy przed frontem), łatania przerw w przeszkodach, zakładania dróg w wykopie oraz barykadowania dróg.

Pamiętać jednak należy, że zasieki muszą być bezwarun­kowo flankowane.

Zasieki są trudne do przebycia, zato bardzo wrażliwe na ogień kartaczowy, który rozrzuca je; silnie się demaskują.

W tym celu umieszczamy je w zagłębieniach terenu, lub zakry­wamy od strony przeciwnika przedstokiem.

Zasieki bywają miejscowe i przenośne.

Przy zakładaniu zasiek miejscowych drzew od pni nie oddziela się, wierzchołki są skierowane w kierunku przeciwnika. Liście i drobne gałązki usuwa się, żeby jaknajmniej zasłaniały przedpole. Gałęzie przymocowuje się haczykami z drzewa i prze­plata się obficie drutem, celem utworzenia jednolitej masy. W miarę możności dopełnia się zasiek przeszkodami podręcz­nemi. Należy dążyć do 3 rzędów drzew w jednym pasie. Do zakładania zasiek formuje się oddziały robocze z 10 żołnierzy z podoficerem; z tego jedna partja z 4 żołnierzy ścina drzewa (patrz ścinanie drzew), druga — 6 żołnierzy, zakłada i udosko­nala zasieki, Prócz narzędzi potrzebnych do ścinania, oddział roboczy zabiera ze sobą 2 dobnie, 2 pary obcęgów, 2 noże do faszyn, i 2 pary nożyc do cięcia drutu. Obie partje powinny pra­cować jednocześnie. Wydajność pracy: na 100 m. b. zasiek trze­ba 50 żołnierzy (5 oddziałów po 10) i 3 godz. czasu. Przeciętnie 6 — 7 m.2 na człowieka — godzinę (rys. 121, 122).

Zasieki przenośne.

O ile las jest w pobliżu, będziemy często uciekali się do zasiek przenośnych. W tym celu będzie się używać drzew nie